Od naszej październikowej publikacji dotyczącej projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy („Projekt”) proces legislacyjny nabrał znaczącego tempa. Po miesiącach intensywnych konsultacji i kilku wersjach projektu, Sejm wprowadził szereg zmian, które, stanowią kompromis pomiędzy pierwotnymi założeniami a postulowanymi przez przedsiębiorców oczekiwaniami.
Ostateczny kształt przepisów został pozytywnie oceniony także przez Senat, który 12 marca przyjął ustawę bez wprowadzania poprawek. Z uwagi na powiązanie ustawy z realizacją kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy oczekuje się, że dokument w szybkim czasie trafi do podpisu Prezydenta, a większość przepisów zacznie obowiązywać po upływie trzymiesięcznego vacatio legis.
W centrum reformy pozostaje wzmocnienie roli Państwowej Inspekcji Pracy poprzez przyznanie jej kompetencji do przekształcania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę. Mimo że uprawnienie to utrzymano, Sejm dokonał istotnych korekt, które w ocenie wielu ekspertów łagodzą pierwotną, znacznie surowszą koncepcję. Ostateczna wersja ustawy jest zdecydowanie bardziej wyważona niż projekt przedstawiony jeszcze w grudniu 2025 r., a jej obecny kształt należy traktować jako efekt dialogu i poszukiwania równowagi pomiędzy oczekiwaniami państwa a realiami funkcjonowania biznesu.
Jednym z kluczowych elementów reformy jest zapewnienie stronom umów cywilnoprawnych możliwości przedstawienia własnego stanowiska, co do charakteru łączącego je stosunku prawnego jeszcze przed wydaniem przez inspektora polecenia usunięcia naruszeń. Nowe przepisy nakładają również obowiązek uwzględniania woli stron na etapie oceny, czy w konkretnej relacji występują cechy stosunku pracy, o ile nie jest to sprzeczne z prawem ani nie prowadzi do obejścia przepisów. To ważna zmiana, która była jednym z najczęściej podnoszonych postulatów wobec pierwotnego projektu.
Istotnej modyfikacji poddano także zasady nadawania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzjom inspektorów. Wbrew wcześniejszym propozycjom, możliwość ta została ograniczona wyłącznie do spraw dotyczących osób objętych szczególną ochroną przed wypowiedzeniem. Jednocześnie zwraca się uwagę na brak ustawowej definicji tej grupy, co może prowadzić do powstania wątpliwości interpretacyjnych w praktyce stosowania przepisów.
W trakcie prac nad ustawą zrezygnowano również z kontrowersyjnego pomysłu opracowania przez Głównego Inspektora Pracy jednolitych wytycznych określających kryteria oceny, czy w danym przypadku doszło do nawiązania stosunku pracy. Proponowane rozwiązanie wzbudzało liczne zastrzeżenia, w tym dotyczące zgodności z Konstytucją, gdyż wprowadzałoby możliwość regulowania istotnych kwestii prawa pracy w drodze zarządzenia wewnętrznego. Ostatecznie ustawodawca pozostawił tę materię w gestii praktyki i jednolitego szkolenia inspektorów.
Z punktu widzenia przedsiębiorców szczególne znaczenie ma również wydłużenie okresu abolicyjnego umożliwiającego dobrowolne dostosowanie stanu zatrudnienia do obowiązujących przepisów bez narażania się na odpowiedzialność wykroczeniową. Ostatecznie termin ten wydłużono z sześciu do dwunastu miesięcy od wejścia Projektu w życie.
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy stanowi jedną z najbardziej rozległych zmian w obszarze prawa pracy ostatnich lat. Przedsiębiorcy będą musieli zmierzyć się nie tylko z możliwością reklasyfikacji umów przez inspektorów, lecz także z rozszerzonym dostępem PIP do danych z ZUS i administracji skarbowej, możliwością przeprowadzania kontroli w formie zdalnej oraz nowymi środkami ochrony przysługującymi zleceniobiorcom. Znaczącym ułatwieniem ma być natomiast możliwość wystąpienia do Głównego Inspektora Pracy o interpretację indywidualną, która może pomóc w ocenie ryzyka kontroli.
Z uwagi na fakt, iż ustawa przeszła już cały etap prac parlamentarnych, a Senat nie wprowadził do niej żadnych poprawek, kolejnym krokiem jest jej podpisanie przez Prezydenta. Wszystko wskazuje na to, że nowe regulacje mogą zacząć obowiązywać w drugiej połowie 2026 r., co oznacza, że już teraz warto przygotować się do ich wdrożenia poprzez weryfikację zawartych umów, analizę ryzyka oraz rozważenie skorzystania z rocznego okresu abolicyjnego. Skala zmian sprawia, że ich realny wpływ na rynek pracy poznamy dopiero za kilka miesięcy, jednak z pewnością będzie to jedna z kluczowych reform determinujących sposób zatrudniania w najbliższych latach.